28 września 2013

Camel & Pink

Dziewczyny ! Jako że, zawsze dopisuje nam szczęście możecie zauważyć jaka wspaniała pogoda  towarzyszyła nam podczas robienia zdjęć :) 
Muszę przyznać, że ta stylizacja dokładnie odzwierciedla mój styl  i to co mi się podoba.
Torebka, koszula i spódnica to moje najlepsze zakupy od dłuższego czasu:) Na torebkę 'czaiłam' się już baardzo długo - podpatrzyłam ją u Kardashianek - i zamawiając ją spodziewałam się wiernej podróbki, jednak kolor nude , w rzeczywistości okazał się różem, wielkość okazała się za mała , a materiał , który wyglądał na 'skórkowy' jest błyszczący - ale skoro myślałam o niej tak długo postanowiłam ją zatrzymać,  i teraz jest moją codzienną torebką:)
W koszuli też zakochałam się od pierwszego wejrzenia - super dekolt, piękny kolor i leżała idealnie - tylko cena mnie trochę odstraszyła 99 zł.
Na spódnice trafiłam dzięki Klaudii, która szukała idealnego modelu czarnej skórkowej spódnicy :) Kolor tak wpadł mi w oko , że od razu miałam do niej milion pomysłów :)
Zapraszam !






 







Koszula - Vero Moda
Spódnica - Allegro 
Buty - Renee
Torebka - Stylowebuty.pl



Przed nami ostatni weekend wakacji :( Z roku na rok mijają coraz szybciej , a świadomość, że już we wtorek zasiądę na wykładach napawa mnie nagłym atakiem lenistwa . Jednak, żeby nie myśleć jeszcze o szkole , postanowiłyśmy uczcić wakacje małym wypadem na drinka :) 
Jakie są wasze plany na ostatni weekend wolności :)?






25 września 2013

Kobaltowa spódnica & biała mgiełka


Jak tam nastroje przed końcem studenckiego lata?
 u mnie nawet w miarę, ale nie mogę uwierzyć, że trzy miesiące potrafią zlecieć tak szybko a w innych okolicznościach ciągną się niemiłosiernie.. Wiadomo, że to co dobre nie może trwać wiecznie..

Dzisiejsza stylizacja to ostatnie tchnienie lata.. Będę bardzo tęsknić za sandałkami i brakiem kurtki.
Wiadomo, że jesienne stylizacje też są fajne, ale to zimnooo, wiatr i deszcz.

Kobaltowy kolor  sprawdzi się w jesiennych szarych stylizacjach, a także idealnie będzie współgrał z czernią. Dzisiaj jednak jest biało, delikatnie i elegancko.
Dodatkowo włosy uczesałam w niski kok, który dobrze sprawdza się przy mocnym wietrze.


 Musiałam mieć zdj z Claudią :)







Spódnica - second hand
Koszula - Vero Moda
Pasek - Oli :)
Torebka - F&F
Bransoletka - Butik
Kolczyki - Peppco
Żakiet - Vero Moda
Buty - Szafa.pl










Nova pierogova


Zapraszamy Was dzisiaj na pierożki do Novej Piergovej nad Motławą w Gdańsku :)

Wnętrze zachęca świeżością i prostymi barwami a na dworze stoją białe stoliczki i krzesła.



Przejrzałyśmy menu i postawiłyśmy na przystawkę, czyli grzanki z mozarellą zi czosnkiem.


Immm były pyszne:)

Dalej czas na ich specjał - pierożki, zamówiłyśmy malutkie porcje, wyglądem były ok, ale w smaku?




Jak smak? hmmm
Mało intensywny, ciasto nijakie i mało dodatków.
Nie zachwyciły nas.

Kawa bardzo smaczna, jak to kawa :)


Może makarony mieli by lepsze, ale skoro są pierogarnią, to ich popisowym daniem powinny byc jednak pierożki. Co prawda zamówiłyśmy słodką wersje do kawy, ale nie wiemy czy wrócimy tam na słoną.





Jak już mówiłyśmy- wystrój jest świetny :)
Z parkowaniem tez jest problem. Musiałyśmy zastawić kilka samochodów i usiąść przy szybie żeby pilnować - to tez niezbyt komfortowe.
Niestety nie możemy z całego serca polecić tego miejsca, ale jeżeli macie ochotę spróbować , to chętnie poznamy Wasze odczucia związane z tym nowym miejscem .

Na stylizacje z tego dnia zapraszamy w następnych postach.  :)

18 września 2013

Beige blouse with lace


Niedawno wybrałam się na małą wycieczkę do Torunia :)
Chciałabym się z Wami podzielić małą fotorelacją.. Dla Was, którzy mają to miasto na co dzień, raczej nie będzie to odkrywcza relacja. Toruń odwiedziliśmy z chłopakiem przy okazji załatwiania spraw firmowych, więc bez przygotowania i wpadliśmy tylko w sztandarowe miejsca tego miasta. Ostatnio byłam tam jakieś 10 lat temu ze szkolną wycieczką :)

Wyruszyliśmy wcześnie rano, bo z trójmiasta to jednak niemały kawałeczek drogi.


Gdy tylko dojechaliśmy do Torunia pogoda zrobiła się okropna. Cały czas mżyło. Mimo wcześniejszego sprawdzania prognoz... Nic z tego. Ubrałam się dosyć letnio, ale na szczęście oprócz deszczu temperatura była znośna :)

Najpierw ruszyliśmy do fontanny:



Fontanna jest naprawdę imponująca i wierze, ze wieczorem podczas pokazów robi jeszcze lepsze wrażenie. Niestety nie mogliśmy zostać do 19.00 w Toruniu, a szkoda - bo chętnie bym zobaczyła :)






Widziałam tez osiołka :) A potem czas na wieże widokową w Ratuszu.




Pierogi jedliśmy blisko ratusza w pierogarni, której nazwy dokładnie nie pamietam, ale coś w nazwie było z kotami. Co prawda sam wystrój był jak dla mnie okropny, ale pierogi ze szpinakiem.. imm pycha.



Była też Pijalnia, w której nie było co pić :) Właściciel sam nie potrafił wytłumaczyć nam po co dał taką nazwę.

Oczywiście byliśmy też w Planetarium. To było dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Wystawa ta sama co 10 lat temu, Pokaz w kopule także przestarzały. Przykre to trochę było.. Tyle pieniędzy, tyle odwiedzających a zero rozwoju. A szkoda. Bo można by było tyle innowacji wprowadzić. Zawiodłam się, bo tak jak mogło mi się to podobać gdy miałam około 10 lat.. to teraz nic z tego.

Ogólnie chętnie jeszcze Toruń odwiedzę w inną pogodę i pójdę do muzeum współczesnej sztuki i zobaczyć fontanny, a szczególnie Toruń nocą.

Pierników nakupowałam, z Kopernikem zdj miałam i czas był wracać..



Miałam na sobie nową zdobycz z second handu
bluzę z imitacją koronki
spódniczkę basic z Peppco
i znane Wam już buty, torebkę z F&F.


Pozdrawiam mieszkańców Torunia!! :)