4 lutego 2014

Moje ferie :))



Hej hej wszystkim ! :)

Mam dla Was foteczki z mojego wyjazdu zimowego :)
Świetnie czuję się w Naszych polskich Tatrach i mimo, że wiele razy słyszałam, że jak raz sie wyjedzie w zagraniczne góry to nie będę miała ochoty na Nasze, to na razie nie ciągnie mnie do wyjazdu :)

Kocham Tatry ,ale dopiero w tym roku po raz pierwszy odwiedziłam je zimą i oczywiście zachwyciły mnie tak samo jak latem.
Pogoda bardzo nam dopisała. Sporo śniegu i w miarę przychylna temp. do -10 st.


Zdjęcia robiłam telefonem, ale mam wielką nadzieję że przekaże Wam klimat polskich gór :))

Teraz trochę o ciuszkach. Stawiałam przede wszystkich na ciepełko- to oczywiste.
Wolę wyglądać jak śnieżny bałwan, niż nie czuć stóp i dłoni- były też takie Panie, które wybrały się na Morskie Oko w kozaczkach na szpilce... Marnie to wyglądało..

Moja "stylówka" na narty nie była może wyszukana (jeżdżę dopiero drugi sezon) ale i tak przeważnie lądowałam w zaspie i byłam cała w śniegu ;)




Na Morskie Oko udało nam sie wejść na szczęście bez problemu.
Po drodze  mijało nas wiele bryczek.. sama nie wiem jakie mam zdanie na temat tego całego wjeżdżania koniami.. Ludzie sobie siedzą w saniach pod kocykami a konie ciągną pod górę.. i ciągną.. Nie wiem czy taki koń po całym dniu ma siłę następnego dnia ciągnąć te sanie. Czasami śniegu jest mniej a oni i tak te konie zaprzęgają. Nie lubię wyzysku zwierząt i dlatego nie było opcji by dać sie namówić góralom na taką przejażdżkę. Weszliśmy o własnych nogach i zajęło nam to "jedyne" 3 godzinki w tym śniegu. I tak uważam że było warto- przyjemne zmęczenie i gorąca czekolada w schronisku rekompensują wszystko.



i te widoczki ... :))

A na koniec z Mamusią na Kasprowym :))

kurtka- Addidas
biała czapka - Jysk
czarna czapka - no name
rękawiczki - Auchan
spodnie narciasrkie - Mountain 

Bardzo żałuję że aparat był nadal w serwisie, bo to był raj dla fotografa amatora.
 Wrócę za rok i popstrykam do woli.

Trzymajcie sie cieplutko :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz