23 maja 2013

My favorite dress


Burzowa pogoda była wtedy gdy z Olą robiłyśmy te zdj i jest dzisiaj.
Mam dzisiaj sporo do zrobienia, głównie ze wzgl na wezwanie do pracy w środku dnia, które psuje mi inne plany. Nie lubię gdy takie sprawy dzieją się w środku dnia i pochłaniają moje myśli, aż do czasu gdy się tam znajdę. Więc pierwszą połowę dnia poświecę zapewne na "czekanie" na to spotkanie, może zdążę poćwiczyć i ogarnąć troche. Wieczorem chciałam się wybrac na wystawę " Human- Body", ale nie wiem czy  zdążymy się tam znaleźć do 19. Jeżeli nie dzisiaj to na pewno innym razem, bo ta wystawa budzi  wiele kontrowersji jak i zachwytów, głównie dlatego że na wystawie są wypreparowane ludzkie ciała.
Jak juz w końcu uda mi się wystawe odwiedzić to podzielę się z Wami wrażeniami. 

Stylizacja oparta głównie na mojej kochanej sukience którą wyszperałam w second handzie za grosze. Pochodzi z H&M i mimo, ze podkreśli każdy mankament figury, bardzo ją lubię. 

Kolor sukienki rok temu  mnie trochę odstraszał, bo jednak byłam przekonania, ze blada blondynka w jasnoniebieskiej sukience to może być mdłe zestawienie, ale już w tym roku jestem w zupełności pewna, ze czuję się dobrze w swoim ciele i urodzie.

Do sukienki dobrałam delikatne dodatki, zestaw: serduszko i perełki, który już zapewne dobrze znacie a pasuje mi wszystkich pastelowych zestawów, jak i nie tylko, dzisiaj dodatkowo dołożyłam duży biały pierścionek z Bijou Brigitte. Oraz torebkę pochodzącą z Primarku, również wyszukaną w Second handzie.

Także miłego oglądania i mam nadzieję że burzowo-deszczowe dni się skończą 
i bedę mogła zrobić zdj ultra żółte w rzepakowym polu ;D








sukienka - H&M (second hand)
torebka - Primark (second hand)
bransoletka - od mamy
pierścionek - Bijou Brigitte
wisiorek - Camelieu
buty - Biedronka










Pozdrawiam :)



7 komentarzy: